Wyniki potwierdzają, że w Gdańsku żyje się bardzo dobrze. Średnio mieszkańcy Gdańska oceniają jakość życia na mocną czwórkę. – Bardzo cieszę się z tego wyniku. Wskaźnik ten od pierwszego badania, czyli 2007 roku, systematycznie wzrasta. Dzisiaj jesteśmy na najwyższym poziomie w historii badań.
Każdego dnia zadaję sobie pytanie : jak wygląda życie za kratami ? Dziś się tego dowiem. Zobaczę co jest za tym mijanym codziennie wysokim murem, co jest po drugiej stronie …”. To fragment reportażu „ Po drugiej stronie …”, którego autorkami są Karolina Nestorowicz, Justyna Skrzypa, Dagmara Uściłowska oraz Joanna Wac, z
Czas trwania: 44:52 min. Udostępnij: Facebook. Twitter. Umieść na stronie. POSŁUCHAJ. O życiu osób transpłciowych w Polsce opowie Edyta Baker, rzeczniczka Fundacji Trans-fuzja. .Jem drugie śniadanie!
Fast Money. 25 paź 13 10:39 Czuje się jak zwierzę w klatce. "Człowiek nie ma co ze sobą zrobić" - o tym, jak wygląda jego dzień w więzieniu, opowiada Darek skazany na 15 lat. Data utworzenia: 25 października 2013 10:39 Zobacz Więcej
Kasia Gugała: Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej jest partnerem projektu A co jest Twoim Więzieniem?, gdzie przeprowadzane są metamorfozy kobiet osadzonych. Nie boi się Pani, że może być to odebrane, jako decyzja kontrowersyjna? Kpt. Arleta Pęconek: Dlaczego kontrowersyjna? To raczej działanie niestandardowe, nietypowe w postępowaniu ze skazanymi i jako takie może mieć swoich zwolenników, jak i przeciwników. Przystępując do tego projektu byliśmy przekonani o jego pozytywnym wymiarze. KG: Po co jest ten projekt? AP: Ten projekt jest przede wszystkim ukierunkowany na kobiety odbywające karę pozbawienia wolności. Te kobiety przychodzą do nas bardzo często zniszczone fizycznie i emocjonalnie. Wiele z nich doświadczyło przemocy, trafiło do więzienia, jako nastoletnie dziewczyny. Gdy mają 18-19 lat, są jeszcze nastolatkami, które nie zdążyły poznać życia na wolności, a już trafiły do więzienia. Dzięki projektowi odkrywają swoją kobiecość, mogą poczuć się wartościowe, mogą zacząć się zmieniać. KG: Jest Pani z osadzonymi biorącymi udział w projekcie. Jak Pani myśli, czego one się po nim spodziewają? AP: Pokazania wszystkim, a zwłaszcza najbliższym, że nie powinny być skreślane. To jest całkiem niezła forma tego przekazu. Bo idzie w świat, dotrze wszędzie. Sam fakt, że jest kalendarz, coś namacalnego, ułatwia przekaz. Bo jest zupełnie inaczej, kiedy do dziecka mówi się, że mama niedługo wyjdzie na wolność, będzie normalną mamą, albo córką. A co innego, jak jest coś namacalnego. Kobieta może pokazać bliskim, że się stara, żeby wyjść z więzienia i nigdy do niego nie wrócić. To jest im chyba najbardziej potrzebne. KG: Trudno jest zdecydować się na udział w projekcie? To pokazanie twarzy, Ja – więźniarka. AP: Tak. Należy zwrócić uwagę, że sporo osób skazanych nie mówi gdzie jest. Wie najbliższa rodzina albo tylko jedna osoba z rodziny. Oszukują swoje środowisko, że wyjechały za granicę. Fakt, że przełamują ten wstyd jest pomocny w pracy z nimi. Rozumieją, że podjęły decyzję, która spowodowała, że są tu, gdzie są. Odczuwają konsekwencje bycia więźniem, ale zaczynają też chcieć pracować, żeby zmienić swoją sytuację. To duży sukces resocjalizacyjny, jeśli więzień przełamie się i pokaże, jako więzień, ale też, jako człowiek, kobieta. KG: Jak można pomóc kobietom przebywającym w więzieniu? AP: Pomagamy różnego rodzaju programami, nauką, aby mogły zdobyć zawód, aby wiedziały jak się zachowywać, jakie są normy społeczne. Staramy się zmienić ich priorytety. To podstawa. Spotykając się z pracodawcą muszą wyglądać, mieć coś w głowie, być pewne siebie. Pracodawcy poszukują kobiet wykształconych, już z doświadczeniem. A jakie doświadczenie może mieć kobieta skazana, która parę lat przebywała w więzieniu? Ten projekt ma je nauczyć pewnej przebojowości, żeby nie zasiliły kolejek bezrobotnych, ale żeby potrafiły zadbać o siebie na wolności i do więzienia nie wrócić. KG: Jak wygląda życie za kratami? Jak realizują się w swoich życiowych rolach? AP: Samo życie kobiet nie odbiega od standardowego życia więźniów. Cele są bardzo podobne, te same przepisy regulujące życie więzienne. Różnica jest bardziej w mentalności. Kobiety podchodzą do wszystkiego bardziej emocjonalnie. Wiele kobiet trafiających do więzienia za murami zostawiały rodziny, dzieci, za którymi bardzo tęsknią. To jest chyba największą ich bolączką. Rozstanie z dzieckiem. I co powie syn, czy córka jak mama trafia do więzienia. Z tym jest im najtrudniej się uporać. Są też kobiety uzależnione od różnych substancji psychoaktywnych i na wolności matkami nie były w ogóle lub były nie na tyle ile być powinny. Niejednokrotnie trafienie do więzienia pozwala im zweryfikować swoje życie, zmienić myślenie i priorytety. Podczas pobytu w więzieniu leczą się z uzależnienia, zaczynają się spotykać z dziećmi, dorastają do bycia matką. Niestety w warunkach więziennych, ale dorastają. I wychodząc na wolność mają pozytywne kontakty ze swoją rodziną. KG: Jak Pani myśli: jak dzieci odnajdują się, gdy mama jest w więzieniu? AP: Są matki, choć i ojcowie też tak reagują, które nie mówią dzieciom gdzie są. Nie chcą, żeby dzieci wiedziały, że mama przebywa w więzieniu. Mówią wtedy, że mama pracuje za granicą i kontaktu z dzieckiem w ogóle nie ma. Są mamy, które mówią, że mama pracuje w więzieniu i może dziecko tylko widzieć. To udaje się przy maluchach. Dziecko widzi kraty, ale nie zdaje sobie kompletnie sprawy gdzie się znajduje. Gorzej jest ze starszymi dziećmi, czyli takimi 10 lat i wzwyż, które zaczynają sobie zdawać sprawę, że mama popełniła przestępstwo, że przebywa w więzieniu. Miałam możliwość organizować niejedno spotkanie typu Dzień Dziecka, gdzie kilka godzin dzieci przebywały z mamami. Kiedy już kończył się czas tych imprez miałam okazję obserwować pożegnanie mamy z dzieckiem, w ogóle rodzica z dzieckiem. Bardzo smutny, rozdzierający obraz. Dzieci płakały, mamy płakały, ciężko im się było pożegnać. Były tłumaczenia “Już niedługo”, „Zobaczymy się na święta, mamusia musi tu zostać”. Dziecko krzyczało „Mamo, kocham cię, kiedy wrócisz do domu?”. To były bardzo, bardzo przejmujące obrazy. Nieuniknione niestety. Dzieci bardzo przeżywają rozstanie z matką. Dużo starsze, mają problemy ze zrozumieniem, dlaczego mama trafiła do więzienia. Co takiego się stało, że popełniła przestępstwo. Mówię o nastolatkach, w których rodzi się bunt. Zanim odwiedzą matkę mija sporo czasu, ponieważ mają do niej żal, że trafiła do więzienia, że je zostawiła w momencie, kiedy najbardziej jej potrzebowały. KG: Jak odbywają się kontakty z dziećmi? AP: Każdy osadzony ma zapewnione kodeksowo prawo do widzeń. Ile jest widzeń to zależy od tego, w jakim typie zakładu odbywa karę pozbawienia wolności. Są zakłady zamknięte, w których przysługuje jedno widzenie ogólne i jedno dodatkowe na dziecko, w półotwartych odpowiednio więcej, w otwartych jeszcze więcej. To jest regulowane przez Kodeks karny wykonawczy. W puli kodeksowej mamy też tak zwane nagrody, gdzie za podjęcie dodatkowych zajęć, wykazywanie się, pracę nieodpłatną skazana może otrzymać, jako nagrodę prawo do dodatkowego widzenia, dłuższego widzenia albo, i to jest jedna z wyższych nagród przewidzianych w kodeksie, prawo do widzenia na zewnątrz, czyli przepustkę. Na początek jest to widzenie poza terenem przez 30 godzin, potem są przepustki systemowe, dłuższe. Polega to na tym, że skazana idzie do rodziny, na dwa, pięć dni i nawiązuje z członkami rodziny kontakty w systemie domowym. Może pójść z dzieckiem na spacer, do szkoły, sprawdzić jak się uczy, odwiedzić kogoś w szpitalu itd. Jest to kontakt zbliżony do kontaktu domowego. Są też przepustki losowe, w sytuacji, gdy dziecko ma komunię, bierze ślub. Kobieta może uczestniczyć w ważnych momentach życia swojego dziecka i rodziny. Metody kodeksowe, aby rodzina mogła mieć z nią bliskie kontakty są dość szerokie. Ale odbywa się to dopiero wtedy, gdy działania systemu resocjalizacyjnego są już na tyle wdrożone, że może z przepustek korzystać. Bo trzeba zaznaczyć, że nie wszyscy mogą. KG: Co się dzieje, kiedy do więzienia trafia kobieta w ciąży? AP: W siódmym tygodniu ciąży kobieta jest przewożona do zakładu karnego w Grudziądzu gdzie jest oddział specjalistyczny. Tam kobieta jest do samego porodu pod opieką lekarzy i tam też w warunkach zakładu karnego na oddziale położniczo – ginekologicznym rodzi dziecko. Jeżeli wyraża chęć, może przebywać w domu matki i dziecka przy zakładzie karnym w Grudziądzu lub w Krzywańcu i odbywać karę z dzieckiem do chwili, gdy ukończy ono trzy lata. Jeżeli dziecko choruje lub z innego powodu potrzebuje opieki matki dłużej np. pozostawienie go przy matce pozytywnie wpłynie na nich oboje, za zgodą sądu można ten okres wydłużyć do czterech lat. KG: A pobyt dziecka z matką w więzieniu? AP: Mamy pokoiki dostosowane do potrzeb matek z dziećmi. Są kolorowe ściany, kojce dla dzieci. W domach matek z dziećmi pracują głównie pielęgniarki i personel przeszkolony do opieki nad małymi dziećmi, czyli matki cały czas mają pomoc medyczną. Wyposażenie jest normalne, aby dziecko nie miało poczucia, że jest w więzieniu. Coś jak Dom Samotnej Matki. KG: Kodeks daje różne możliwości. Jak są one wykorzystywane? Jak odnoszą się do tego ojcowie dzieci, rodzice skazanych? AP: To jest trudne. Czasami rodzinie jest bardzo trudno sobie wyobrazić, co takiego się zdarzyło, że kobieta trafiła do więzienia. Niejednokrotnie jest tak, że nikt nie podejrzewał, że coś takiego może się zdarzyć. Ale są też rodziny, które wiedziały, że dzieje się coś złego, mówię w tym momencie o młodych osadzonych. Takie rodziny próbowały tę sytuację jakoś naprawić, pomóc, przykładowo przy uzależnieniu, i zdawały sobie sprawę, że konsekwencją działania ich dziecka może być to, że pójdzie do więzienia. I nie udaje im się zawrócić córki z tej drogi. A reakcje? Są różne. Chyba w najgorszej sytuacji są kobiety żyjące w konkubinacie oraz kobiety z długimi wyrokami. Jeżeli wyrok jest krótki, czyli rok, dwa, trzy, to kobiety są raczej wspierane przez rodziny, przez mężów. Ale przy 25 latach czy karze dożywocia, niestety rzadko taki związek przetrwa. Trzeba brać pod uwagę też i to, że wiele kobiet skazanych pochodzi z takich środowisk, że ich partnerzy brali razem z nimi narkotyki, razem z nimi popełnili przestępstwo i jest duże prawdopodobieństwo, że także odbywają karę pozbawienia wolności. Kobieta zostaje wtedy bez oparcia męża. Podobnie jest z dzieckiem. Jeżeli zdarza się, że matka i ojciec idą do więzienia to w najlepszym wypadku opiekę nad dzieckiem sprawują dziadkowie czy dalsza rodzina. Często dziecko trafia do domu dziecka. W zależności od tego, jaką matką była kobieta, na ile była związana z dzieckiem, na ile miała pozytywną opinię środowiskową, na tyle pozwala się na kontakt w domu dziecka z matką przestępczynią. Mieliśmy przypadki kobiet, którym służba więzienna pomogła nawiązać kontakt z dzieckiem, a była i taka sytuacja, że dom dziecka odmówił kontaktu dziecka z matką z powodu jej postępowania przed trafieniem do więzienia.
Serial "Skazana" z Agatą Kulszą w głównej roli można już oglądać w Playerze. Premiera kolejnego odcinka 7 września Ośmioodcinkowa produkcja w reżyserii nominowanego w 2010 r. do Oscara za "Królika po berlińsku" Bartosza Konopki powstała na motywach książki Ewy Ornackiej "Skazane na potępienie", a dodatkowo wiele z postaci inspirowanych jest prawdziwymi przestępczyniami znanymi z pierwszych stron gazet Główną bohaterką jest słynąca z surowych wyroków sędzia Alicja Mazur. Kiedy zostaje oskarżona o zabójstwo, którego nie popełniła, trafia do więzienia. Musi przetrwać wśród groźnych kobiet, na które często sama wydawała wcześniej wyroki, jednocześnie szykując zemstę na tych, którzy ją wrobili Z okazji premiery przypominamy inne polskie produkcje filmowe i serialowe, których fabuła chociaż w części miała miejsce w więzieniu lub poprawczaku Sędzia Sądu Okręgowego Alicja Mazur (Agata Kulesza) zdecydowanie nie jest lubiana przez bandziorów. Popełniane przez nich przestępstwa ocenia stanowczo i surowo, bez względu na to, czy kradli, handlowali narkotykami czy zabijali, często skazując oskarżonych na bardzo długie odsiadki. Prywatnie jest osobą dość niepozorną, nieśmiałą, niewyróżniającą się. Bardzo kocha swoją córkę Hanię (Martyna Byczkowska), planuje też wyjść po raz drugi za mąż, za Pawła Witkowskiego (Michał Czernecki). Życie jak tysiące innych. Wszystko zmienia się, kiedy Alicja sama zostaje oskarżona o zabójstwo, którego na dodatek... nie popełniła. Skazana na 15 lat odsiadki, trafia do więzienia, w którym musi przetrwać wśród bardzo groźnych, niemających już nic do stracenia kobiet. Na część z nich sama wydała wcześniej wyroki... Życia nie ma łatwego, od samego początku uprzykrza jej je choćby pedantycznie przywiązana do czystości współwięzniarka Pati (Aleksandra Adamska). Przy życiu Alicję trzyma nastoletnia córka oraz chęć wyjaśnienia sprawy. No i zemsty na tych, którzy ją wrobili. "Skazana" - projekt Zespołu Produkcji Fabularnej - to licząca osiem odcinków historia na motywach książki Ewy Ornackiej "Skazane na potępienie". Dodatkowo wiele z postaci przedstawionych w serialu inspirowanych jest prawdziwymi przestępczyniami, znanymi z pierwszych stron gazet. Za reżyserię odpowiada nominowany w 2010 r. do Oscara za krótkometrażowego "Królika po berlińsku" Bartosz Konopka ("Nieobecni", "Pod powierzchnią", "W głębi lasu"), a za zdjęcia Paweł Flis ("Tajemnica zawodowa", "Królestwo kobiet"). Scenariusz powstawał pod nadzorem Kaśki Śliwińskiej-Kłosowicz, a główną scenarzystką jest Karolina Szymczyk-Majchrzak, we współpracy z Ewą Popiołek i Ewą Ornacką. Obok Kuleszy, Czerneckiego, Byczkowskiej i Adamskiej w serialu grają także Bartłomiej Topa (Piotr Serafin, przyjaciel Alicji), Tomasz Schuchardt (kierownik penitencjarny), Marta Malikowska ("Kosa", więźniarka), Marta Ścisłowicz (Basia, lekarka w ambulatorium więziennym), Jan Jankowski (Bednarek, prawnik Pawła), Joanna Gonschorek ("Swieta", strażniczka), Maria Kania (Marika, więźniarka), Monika Dawidziuk ("Amfisa", więźniarka), Hanna Klepacka ("Campina", więźniarka) oraz Natalia Sikora (Szkudlarek, strażniczka). Premiera serialu w Playerze to dobry pretekst, by przypomnieć inne polskie produkcje filmowe i serialowe, których fabuła chociaż w części miała miejsce w więzieniu lub w poprawczaku. Jak się okazuje, nie ma ich wcale tak wiele, chociaż ogromna popularność tego rodzaju produkcji na świecie z pewnością sprawi, że wkrótce się to zmieni. Wszak opowieści o bohaterach, którzy niesłusznie odsiadują wyrok i zostają zmuszeni do tego, by nauczyć się przetrwać w ekstremalnie trudnych warunkach – a czasem szykują spektakularną ucieczkę! – niosą w sobie ogromny ładunek emocji i dramaturgii. I skłaniają do zadania prostego pytania: co sami byśmy zrobili, gdyby nam się coś takiego przytrafiło? "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" (2021) "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" - kadr z filmu. Na zdjęciu: Piotr Trojan Nie możemy nie zacząć od tego filmu, bo raz, że to kawał znakomitego kina, a dwa – tą historią żyła przecież zupełnie niedawno cała Polska. "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" w reżyserii Jana Holoubka oparta jest na prawdziwych wydarzeniach z życia Tomasza Komendy, niesłusznie skazanego na 25 lat więzienia za popełnienie brutalnego przestępstwa. W głównej roli wystąpili rewelacyjny Piotr Trojan i zawsze fenomenalna Agata Kulesza, chociaż inne role to też perełki. Film okazał się niezwykle udanym i wciągającym od początku do końca połączeniem kina sensacyjnego, thrillera i dramatu społecznego. Całość wciąga od pierwszych minut, nakręcona jest z werwą i polotem, nie brakuje scen poruszających i brutalnych, pokazujących bezwzględne realia więziennego życia. Pozbawiona jest przy tym ckliwości i taniego sentymentalizmu, pomimo spodziewanego happy endu, a wydzierających się z ekranu autentyzmu i emocji nie powstydziliby się twórcy najlepszych amerykańskich dramatów więziennych. Dziesiątki nagród, w tym siedem Orłów, w pełni zasłużone. Do obejrzenia w Playerze. "Pułapka" (2018-2019) Agata Kulesza w serialu "Pułapka" Agata Kulesza ma w sobie coś, co przyciąga twórców różnych gatunków, chociaż szczególnie często występuje w rolach skomplikowanych życiowo, uwikłanych w trudne relacje kobiet. W serialu "Pułapka" w reżyserii Łukasza Palkowskiego i Adriana Panka wcieliła się w Olgę Sawicką, jedną z najbardziej poczytnych autorek powieści kryminalnych. Jej życie dalekie jest od sielanki, gdyż zmaga się z alkoholizmem, a media nie dają jej żyć w związku z tajemniczą śmiercią męża. Kiedy szukając inspiracji do kolejnej książki trafia na intrygującą sprawę dotyczącą zaginionej nastoletniej dziewczyny z domu dziecka, nie przypuszcza, że zostanie wciągnięta w skomplikowaną intrygę z przeszłości, a jej życie będzie zagrożone. Pułapka nie jest serialem per se opowiadającym o więziennych realiach, ale te możemy poznać w drugim sezonie, kiedy na kilka odcinków za kraty trafia prowadzący śledztwo komisarz Marek Czarny (Leszek Lichota). I niemal na każdym kroku czyha na niego nowe bezpieczeństwo - a to ktoś chce go pobić, a to ktoś inny zamierza wbić mu w plecy nóż albo kopnąć w twarz. Żywot policjanta za kratami bywa naprawdę niełatwy.... Serial do obejrzenia w "Playerze". "Boże ciało" (2019) Foto: Andrzej Wencel © Aurum Film / Materiały prasowe "Boże Ciało": kadr z filmu, reż. Jan Komasa Kolejny bardzo głośny film, tym razem w reżyserii Jana Komasy, był naszą oscarową propozycją, zdobył też dziesiątki nagród, z Nagrodą Specjalną na MFF w Wenecji i jedenastoma Polskimi Nagrodami Filmowymi "Orzeł" na czele. Opowieść zainspirował głośny reportaż Mateusza Pacewicza o fałszywym księdzu udzielającym sakramentów. W filmie jest nim Daniel (Bartosz Bielenia), zagubiony życiowo dwudziestolatek, który, warunkowo zwolniony z poprawczaka, wyjeżdża na drugi koniec Polski, powiedzmy, że tej prowincjonalnej, z zamiarem pracy w stolarni. Splot okoliczności sprawia, że wszyscy biorą go za księdza. I tak naprawdę Daniel chciałby nim być, zawsze o tym marzył, ale z powodu ciążącego na nim wyroku jest to niemożliwe. Tymczasem okazuje się, że chłopak ma w sobie dużo więcej charyzmy i empatii niż inni kapłani. "Boże ciało" nie ma wielu wątków "za kratami", ale początkowe sceny z poprawczaka wypadają bardzo wyraziście, brutalnie i sugestywnie. Od razu wiemy, że nie jest to miejsce, w którym ktokolwiek chciałby się znaleźć. To nie jest film religijny, trudno go nazwać opowieścią o polskim Kościele, nie jest też o byciu księdzem – bardziej o byciu człowiekiem. Ale wiele mówi o polskiej mentalności i zaściankowości. A najwięcej o tym, że w życiu zawsze warto szukać sensu i nie ustawać w tym, by stawać się lepszym. "Szadź" (2020-2021) Foto: Materiały prasowe Maciej Stuhr w serialu "Szadź2" Kolejny bardzo ciekawy serial, który doczekał się dwóch sezonów. Fabuła pierwszego skupiała się na śledztwie, jakie prowadziła komisarz Agnieszka Polkowska (Aleksandra Popławska) – dotyczyło mordowanych w rytualny sposób młodych kobiet. Sprawca był od początku znany widzowi – to niezwykle inteligentny, przebiegły profesor religioznawstwa Piotr Wolnicki (Maciej Stuhr). Drugi sezon serialu odsłonił dramatyczne wydarzenia z przeszłości Wolnickiego, a w jego życiu dodatkowo pojawiła się tajemnicza Lila (Anna Ilczuk), z którą połączyło go mroczne doświadczenie z okresu młodości. Tutaj także nie ma wielu wątków więziennych – poza tym, że na początku drugiego sezonu dowiadujemy się, że Piotr przeżył pożar i od roku siedzi w areszcie, gdzie czeka na rozprawę sądową. I absolutnie nie przyznaje się do popełnienia żadnego z morderstw. Chcąc uchodzić za przykładnego męża i ojca, szanowanego wykładowcę uniwersyteckiego, staje się zbrodniarzem celebrytą. Odwiedzający go prawnicy przychodzą do niego niemal jak na audiencję. "Symetria" (2003) Foto: Materiały prasowe "Symetria": kadr z filmu Nakręcona w 2003 r. przez Konrada Niewolskiego "Symetria" była sporym wydarzeniem w polskim kinie. Film pokazywał historię studenta geografii (Arkadiusz Detmer), który trafia do aresztu oskarżony o brutalną napaść na staruszkę. By przetrwać, dołącza do grupy tzw. grypsujących i przechodzi sporą przemianę… Niewolski, sam mający na koncie pół roku odsiadki za nielegalne posiadanie broni, bardzo obrazowo pokazał ponure realia więziennej rzeczywistości i panującą tam bezwzględną przemoc i hierarchię. Jego dzieło otrzymało Nagrodę Dziennikarzy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni i generalnie uznawane jest przez wielu kinomanów za film niemalże kultowy. Na pewno jest to opowieść, która wytrzymała próbę czasu i do której dobrze się wraca. W przeciwieństwie do "Asymetrii", nakręconej w zeszłym roku przez Niewolskiego luźnej kontynuacji. "Cztery poziomo" (2007-2008) Foto: Materiały prasowe "Cztery poziomo", kadr z filmu Pozostajemy przy Niewolskim, który w 2007 r. nakręcił prawdopodobnie pierwszy na świecie sitcom, którego akcja rozgrywa się w więziennej celi. "Cztery poziomo" doczekał się zaledwie jednego sezonu, liczącego dwanaście odcinków, ale to wystarczyło, by zebrał całkiem sympatyczną liczbę wiernych fanów. Bohaterami są czterej penitencjariusze zakładu karnego – Skorup (Tomasz Sapryk), Bodzio (Arkadiusz Jakubik), Docent (Jacek Braciak) i Łańcuszek (Robert Wabich) - którzy trafiają za kratki oczywiście przez przypadek i są, jak przecież wszyscy więźniowie, całkowicie niewinni. Czas spędzają na rozwiązywaniu krzyżówek, spacerach i przede wszystkim rozmowach. Bywa wesoło, bo czasem naprawdę jadą po bandzie. Całość, chociaż nierówna, miała rzeczywiście sporo zabawnych momentów. "Nadzór" (1985) Foto: Materiały prasowe "Nadzór", kadr z filmu Psychologiczny dramat Wiesława Saniewskiego (i z jego scenariuszem), zainspirowany autentycznymi wydarzeniami, był pierwszym polskim filmem, który w tak obrazowy sposób pokazywał ponure realia życia w więzieniu i jego wszystkie wynaturzenia i patologie – trafia do niego Klara Małosz (Ewa Błaszczyk), skazana na dożywocie za udział w aferze gospodarczej, czego zresztą się nie wypiera. Okazuje się, że jeszcze na wolności zaszła w ciążę. Kiedy pomimo kilku prób poronienia w więziennej rzeczywistości rodzi córeczkę, zostaje ona oddana na wychowanie matce męża, który na wolności znajduje sobie kochankę. Film Saniewskiego jest tyleż wstrząsający i realistyczny, co artystycznie doskonały. Pozwala widzowi wczuć się w sytuację zwykłej kobiety, którą niesprawiedliwie surowy wyrok spycha w brutalny świat więziennych murów. Na koniec polecamy bardziej zbiorczo dokumentalne seriale o życiu za kratami, odsłaniające skomplikowane procesy i relacje panujące w takich miejscach – i które możecie obejrzeć w Playerze: "Zakład karny", "Służba więzienna", "W więzieniu" , "Matki za kratami" czy pionierska w tym względzie "Cela nr" sprzed ponad dwóch dekad, w której wywiady z odbywającym wieloletnie wyroki więźniami przeprowadzał Edward Miszczak.
jak wyglada zycie w areszcie